Co ma wspólnego WordPress z jazzem.

Data dodania: 30 kwietnia 2020

Autor: Tomek Mikiciuk

Dziś obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Jazzu. Święto to proklamowane zostało w 2011 roku na 36. sesji Konferencji Generalnej UNESCO. Organizacja, poprzez ustanowienie go, miała na celu popularyzację gatunku i wykazanie kulturotwórczego wkładu muzyki jazzowej w życie społeczności międzynarodowej. Jazz jest w odbiorze dość wymagającą formą sztuki, dlatego też ma tylu zwolenników, co przeciwników. Wszystko fajnie, tylko co to ma wspólnego z WordPressem?

Nazwy kodowe kolejnych edycji WordPress

Zapewne nie wszyscy korzystający z tego najpopularniejszego CMSa zwracają uwagę na to, że każda kolejna wersja (gałąź) WordPress posiada tzw nazwę kodową, wybraną na cześć danego muzyka jazzowego. Taką muzyczną tradycję zainicjował sam współzałożyciel i jeden z głównych developerów WordPressa – Matt Mullenweg, który zanim stał się właścicielem informatycznego giganta – firmy Automattic, studiował na Uniwesytecie w Houston grę na saksofonie jazzowym. Jak dotychczas  w ten sposób Mullenweg uhonorował trzydziestu dziewięciu muzyków; w samej wersji piątej, było ich już pięciu, dla przykładu spójrzmy:

Julian Edwin „Cannonball” Adderley ( 1928 –1975) amerykański saksofonista altowy WordPress 5.4

Rahsaan Roland Kirk (1935-1977) amerykański, niewidomy multiinstrumentalista jazzowy WordPress 5.3

Jaco Pastorius (1951-1987) amerykański multiinstrumentalista jazzowy, wirtuoz gitary basowej WordPress 5.2

Betty Carter (1929-1998) amerykańska wokalista jazzowa WordPress 5.1

Bebo Valdés (1918 – 2013 ) kubański pianista, kompozytor, aranżer WordPress 5.0

Natomiast pierwsza wersja WordPress, opublikowana 25 stycznia 2004 roku, nosi nazwę kodową Miles – na cześć Milesa Davisa – muzyka wyjątkowego, wizjonera i trendsettera nie tylko w jazzie, ale i całej muzyce XX wieku.

Wtyczka „Hello Dolly”

To jednak nie wszystkie jazzowe konotacje WordPressa. Zapewne wszyscy użytkownicy znają wtyczkę Hello Dolly. Instalowana jest ona automatycznie za każdym razem, kiedy uruchamiamy nowego WordPressa. Do czego służy? W praktyce do niczego. Teoretycznie zaś ma zobrazować nowym użytkownikom czym są wtyczki i jak działają. Twórcą pluginu jest nikt inny jak sam Matt Mullenweg, który twierdzi, że „nie jest to zwykła wtyczka i że, symbolizuje ona nadzieję i entuzjazm całego pokolenia, podsumowane w dwóch słowach śpiewanych przez Louisa Armstronga”. Większość użytkowników usuwa Hello Dolly zaraz po instalacji WP, gdyż jak widać jest ona jedynie kolejnym ukłonem twórcy WordPressa w kierunku sceny jazzowej i z perspektywy funkcjonalności – jest zupełnie zbędna. Bez względu jednak na to, czy podzielamy muzyczne sympatie Mullenwega, może jednak warto czasem (może właśnie dziś) pochylając się nad swoim WordPressem, włączyć sobie dobry jazzowy kawałek i poczuć wspomniany entuzjazm pokolenia… wszak wszyscy tu jesteśmy częścią tej wielomilionowej, międzynarodowej społeczności.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie będzie widoczny.

*